Z serii „jak to ugryźć?” – Pierwsza praca

Z serii „jak to ugryźć?” – Pierwsza praca

1920 1371 admin

Moi drodzy, mam na imię Kasia i mam przyjemność zadebiutować na blogu:

Obecnie pracuję w europejskiej głównej siedzibie LinkedIn, gdzie zajmuję się budowaniem strategii rekrutacyjnych dla agencji zatrudnienia w Europie- Środkowo Wschodniej. Pracowałam również wcześniej jako rekruter.

Kiedy Angelika poprosiła mnie o wpis na bloga na temat „pierwszej pracy” moja pierwsza myślą było – OMG to przecież temat rzeka, nie ma szans, żebym się zmieściła w krótkim artykule. Potraktujcie ten wpis jako preludium do tego, czym w przyszłości będziemy się dzielić w tematyce rozwoju zawodowego i kariery.

Do rzeczy.

Powiedzmy sobie szczerze, niewielu z nas w wieku kilkunastu lat wie z całą pewnością jaki zawód chce wykonywać. Niestety, system szkolnictwa w pewien sposób już od poziomu nauki z gimnazjum niejako zmusza nas do określenia swojej potencjalnej specjalizacji czy zainteresowań.

 

Jeśli wiesz już teraz co jest Twoją pasją i jak chcesz się realizować to wspaniale. Teraz pozostaje „jedynie” realizacja planu ?

Spójrzmy na moją własną historię….

1

Jako dziecko chciałam być projektantem wnętrz (mój tato subskrybował czasopismo Murator, które non-stop przeglądałam jako dziecko, więc to chyba stąd się wzięło) lub mody

3

Poszłam na studia filologiczne, język angielski zawsze był moją ogromną pasją i nauka języka przychodziła mi z łatwością

2

Pod koniec liceum jak redaktor gazetki szkolnej, marzłam o zostaniu dziennikarką. Nie wyszło.

4

Kochałam anglistykę i dzielenie się wiedzą z innymi, ale okazało się, że nie do końca realizuję się jako nauczyciel

5

Finalnie od kilku lat obracam się z rejonie rekrutacji, mediów społecznościowych i sprzedaży

i…pewnie za kilka lat coś znów się zmieni. I to też jest OK.

Musicie zrozumieć, że obecny rynek pracy działa nieco inaczej niż ten, w który wkraczali Wasi rodzice. Jestem pewna, że są wśród Waszych rodziców osoby, które od dwudziestu-kilku lat pracują w tej samej firmie, być może na tym samym stanowisku. Dla pokolenia naszych rodziców bardzo ważną wartością była stałość i przewidywalność zatrudnienia.

 

Zmiana pracy zwykle była koniecznością, a nie wyborem. Pracownicy szczycili się faktem, że pracują w danej fimie 10, 15, 20 lat. Obecny rynek pracy jest dużo bardziej dynamiczny, nowe technologie kreują potrzeby na zawody lub stanowiska, o których nie słyszeliśmy 10 lat temu. Z drugiej strony, inne profesje są zagrożone zwiększoną automatyzacją. Wszystko to sprawia, że nasze pokolenie w trakcie całego swojego życia zawodowego, będzie musiało się przynajmniej raz przebranżowić.


              Zacznijmy jednak od początku – Jak w ogóle wkroczyć na tę ścieżkę?

Tutaj możemy ugryźć temat z dwóch stron. Czy masz na myśli, pierwszy sposób zarabiania pieniędzy, który nie jest związany z Twoimi zainteresowaniami i długofalowym celami, czy raczej pierwszą „profesjonalną” pracę?

Dzisiaj zacznijmy od pierwszej opcji. Jeśli będziecie zainteresowani, takimi treściami rozwiniemy temat

Chcę zacząć od tej opcji, gdyż w wielu przypadkach jest ona podstawą dalszej kariery. Wiele osób, które odniosły sukces, założyciecieli znanych firm technologiczym itd. zaczęło swoją karierę od roznoszenia gazety czy smażenia frytek. W zeszłym roku na LinkedIn popularny był hashtag #firstsevenjobs, w którym użytkownicy dzielili się swoimi pierwszymi doświadczeniami zawodowymi (wciąż możecie znaleźć te posty i artkuły wpisując ten hashtag w wyszukiwarkę na LinkedIn).

Zaznaczam, że jest to moja osobista opinia, oparta na własnych doświadczeniach i obserwacji wielu wspaniałych i odnoszących sukcesów ludzi, których znam.

Uważam, że warto zacząć pracować jak w najwcześniej się da. Oczywiście, nie kosztem nauki bądź uroków życia studenta, ale w rozsądnych porcjach.

Dlaczego?

Im wcześniej zaczniecie pracować, tym prędzej zaczniecie uczyć się wielu umiejętności. Nawet praca na pól etatu jako kelnerka, sprzedawca w sklepie czy opiekunka do dziecka to wspaniały grunt to nauczenia się wielu rzeczy i poznania samego siebie :

  • Po pierwsze, uczysz się szacunku do zarobionego pieniądza. W momencie kiedy zobaczysz ile Twojego wysiłku wymaga zarobienie 10 zł za godzinę, zaczniesz postrzegać wartość pracy i swoich wydaktów inaczej #welcometotherealworld.

To równiez pomoże Ci uświadomić sobie jak ważne są dodatkowe umiejętności, doświadczenie lub wykształcenie, które pomogą Ci zarobić kilka razy więcej

  • Uczysz się odpowiedzialności i poczucia obowiązku – na studiach, możesz imprezować i drzemać na wykładzie w ostatniej ławce (nie polecamy ofc ?), z pracą jest inaczej. Zderzenie się w tym faktem pierwszy raz w życiu dopiero w wieku 24 lat zapewne boli
  • Możesz nabyć wiele umiejętności, które przydadzą Ci się na dalszej ścieżce kariery.

Praca kelnerki – nauczysz się obsługi klienta, radzenia sobie z trudnym klientem, szybkiego reagowania pod presją czasu. Odbywasz wolontariat w instytucji charytatywnej – możesz nauczyć się nawiązwyania relacji z fimami i sponsorami, być może organizowania eventów, zarządzania zespołem i tak dalej i tak dalej.

Te wyżej wymienione umiejętności możemy zaliczyć do tzw. „transferable skills”. To znaczy, że są one „przenośne, transferowalne” z jednego stanowiska na drugie. Oczywiście, może różnić się branża, specyfika pracy etc., ale pewne umiejętności możesz spokojnie przenieść na inny grunt. Przykładów powyżej spokonie moglibyście użyć za parę lat podczas waszej rozmowy o pracę w sprzedaży lub marketingu.

  • Ten punkt ściśle łączy się z poprzednim i wiąże się z nocnym koszmarem studentów i absolwentów pt. „Nie mam co wpisać w CV!”. Proste – nie masz co wpisać, bo nie pracowałes nad tym. Dlatego też, tutaj pod hasłem pierwszej pracy mam również na myśli staże, praktyki, wolontariaty, działalność w organizacjach studenckich itd. Te wszystkie działania drogi studencie/uczniu, będą podstwą Twojego CV.
  • Uczysz się pracować w zespole – Umiejętność pracy w zespole nie jest niestety czyms czego efektywnie uczmy się w szkole. Grupowa praca nad projetktem na studiach, podczas, której jeden kolega odbębnia całą robotę, a reszta czeka aby tylko dostać zaliczenie – to nie jest praca w grupie. Podczas swoje pierwszej pracy masz okazję przekonać się, jak to jest podejmować się zadania, którego realny sukces zależy od wszystkich osób w grupie, bez opcji zrzucenia całej odpowiedzialności na jedną osobę. Ponowinie posłużę się przykładem pracy kelnera – wyobraź sobie, że 8 godzin dziennie Twoja praca i Twoje wszsytkie działania muszą być zgrane z tym co robi host, manager Sali, szef kuchni, kucharze, dostawcy produktów i inni kelnerzy. I to wszystko pod presją czasu i z wysoką jakością. Jeśli to ogarniesz, to zdobędziesz bardzo przydatną umiejętność.
  • Kolejny punkt, również wynika z poprzedniego i dotyczy poznawania samego siebie.

Jesteś na etapie eksplorowania różnych opcji. Nie wiesz co chcesz robić w przyszłośći? Próbuj robić różne rzeczy,teraz masz na to czas. Nie bój się ryzyka i zmian – dzięki nim dowiesz się wiele o sobie. Jak czujesz się w pracy w grupie? Czy wolisz pracować na bardziej indywidulanym stanowisku? Co daje Ci energię? Co Cię motywuje? Jak czujesz się pracując jako część firmy? Czy wolałbyś prowadzić własną działalność?

Podsumowując, każde doświadczenie może być okazją do uczenia się, pokonywania swoich obaw i wątpliwości. Pierwsza praca zdecydowanie będzie dużym stresem i wyzwaniem – ale daje mnóstwo satysfakcji … i własny budżet na swoje potrzeby ?

Na tym dziś zakończę ale jeżeli taka tematyka Was interesuje, dajcie znać i zaplanujemy kolejne treści związane z planowaniem kariery.

Zapisz się również na nasz Newsletter, aby otrzymywać informacje o co tygodniowym blogu, różne prezenty, a także bank ikon na start!

Leave a Reply

%d bloggers like this: